Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 04 2017

parrotsbeak
6229 bafe
Reposted fromhomosuperior homosuperior viabanshe banshe

June 29 2015

parrotsbeak
Reposted frombisexual bisexual viabanshe banshe
parrotsbeak
6377 d956
Reposted from21gramow 21gramow viabanshe banshe

June 14 2015

parrotsbeak
6855 a140
Teddy bear
Reposted fromserpentina serpentina viabanshe banshe

June 03 2015

parrotsbeak
Myślicie, że człowiek może zniszczyć tę planetę? Cóż za szalona próżność. Ziemia przeżyła już wszystko. Z pewnością przeżyje i nas. W skali życia planety… milion lat nic nie znaczy. Ziemia żyje i oddycha w innej, znacznie większej skali. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie jej powolnych, potężnych rytmów, nawet nie potrafimy się zdobyć na tyle pokory, aby spróbować to sobie wyobrazić. Mieszkamy tu przez czas krótszy niż mgnienie oka, i jeżeli znikniemy, ziemia nie będzie po nas płakać.
— M. Crichton, Jurassic Park

May 24 2015

parrotsbeak
Kazali nam wierzyć, że miłość, ta prawdziwa, zjawia się tylko jeden raz w życiu i do tego zazwyczaj przed trzydziestym rokiem życia. Nie powiedziano nam, że miłość nie jest sterowana i nie przychodzi w ściśle określonym czasie. Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką pomarańczy, że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdziemy tę drugą połowę. Nie powiedziano nam, że rodzimy się w całości, że nikt w naszym życiu nie zasługuje na to, by nieść na swoich barkach odpowiedzialność za dopełnienie naszych braków: rozwijamy się w sobie. Jeśli jesteśmy w dobrym towarzystwie, to jest to po prostu przyjemniejsze. Kazali nam uwierzyć w formułę 'dwa w jednym': dwoje ludzi, którzy myślą tak samo, zachowują się tak samo, że jedynie tak to działa. Nie powiedziano nam, że to ma swoją nazwę: anulowanie siebie; że jedynie osoby o własnej osobowości mogą budować zdrowe związki. Kazali nam wierzyć, że małżeństwo jest koniecznością i że pragnienia 'nie o czasie' muszą być stłumione. Wmówili nam, że piękni i szczupli są bardziej kochani, że ci, którzy uprawiają mało seksu są zacofani, a ci, którzy uprawiają go zbyt wiele nie są wiarygodni. Kazali nam wierzyć, że istnieje tylko jeden przepis na szczęście, taki sam dla wszystkich, i ci, którzy starają się go ominąć, skazani są na marginalizację. Nie powiedziano nam, że ten przepis nie działa, frustruje ludzi, alienuje ich i że istnieją inne alternatywy. Ach, nie powiedzieli nam nawet tego, że nikt nigdy nam tego nie wyjaśni. Każdy z nas odkryje to na własną rękę.
— John Lennon

May 07 2015

parrotsbeak
4765 cd28
Reposted fromtaSowa taSowa viamagolek22 magolek22
parrotsbeak
Play fullscreen
Kenny B

May 04 2015

4958 dd99
Reposted fromkattrina kattrina viajnna jnna

April 15 2015

parrotsbeak
Play fullscreen
Midnight in Paris

April 14 2015

parrotsbeak
6018 b0e4 500

April 11 2015

parrotsbeak

JAK SIĘ PRZYPODOBAĆ KOBIECIE

Na początku wcale nie trzeba wiele.
Wystarczy wyciągnąć jej sanki z powrotem na górę,
pomóc odzyskać piłkę z rąk lokalnej rodziny wielodzietnej.
Plus pińcet do lansu, jeśli siedząc na oparciu ławki 
nie syfisz słonecznikiem na chodnik,
tylko wypluwasz łupiny w dłoń.
Wygrałeś, jeśli mieszkacie w wysokim bloku,
a Ty masz klucz na dach.
Latem pokażesz jej gwiazdy 
stojąc na jeszcze ciepłej od słońca papie,
Którą trzeba potem z trampek zeskrobywać,
żeby matka nie wiedziała gdzie się szlajasz.
A zimą wydepcze Ci na śniegu wielki napis: "I LOVE PAWEŁ".
Właśnie w ten weekend, który spędzisz u babci na wsi.
W poniedziałek śnieg stopnieje i nigdy się nie dowiesz, że Cię kocha
W przeciwieństwie do całego osiedla.
Za parę lat strategia będzie inna.
Zsynchronizujecie trądzik i hormonalny weltschmerz.
Chociaż jesteś dyslektykiem, napiszesz do niej list.
Nic tak dobrze nie działa jak brzydkie pismo
i literówki w słowie „kocham”. 
Po osiemnastym roku życia żarty się kończą.
Najwyższy czas zacząć czytać Cortazara i grać na instrumentach.
Kiedy do akcji wkroczy chuć, dobrze jest mieć niski głos i plecy.
Ale nie takie nominalne, tylko plecy, 
których szerokości nie sposób jest zaprzeczyć.
Będziesz stosował chmurny urok,
na przemian rozśmieszał ją i wkurwiał.
Zaoferujesz wpierdol każdemu, kto ją skrzywdzi..
Kiedy powie, że wychodzi, nie powiesz „zostań”
Drapiąc się po karku spojrzysz jej głęboko w buty
i mrukniesz: „A musisz?”
Wreszcie uruchomisz intelekt, 
zaszpanujesz Einsteinem i Kantem 
W międzyczasie komentując kształt jej ust.
Pożyczysz jej swoją najmniejszą koszulkę Slayera, 
która i tak będzie na nią za duża.
Puścisz jej Coltrane'a i skręcisz lolka na jej biodrach,
A ona będzie przegapiać przystanki wspominając szelest bletki.
A kiedy zasoby się wyczerpią i staniesz naprzeciw niej bezbronny
Jak jeż do góry brzuchem,
Zawsze zostaną Ci jeszcze trzy, poza imieniem Stefan, bazowe triki.
Trzy niezawodne otwieracze serc i nóg niewieścich.
Po pierwsze: nie cuchnij;
Po drugie: bądź dobry;
Po trzecie: daj batonik.

— Rudka Zydel (www.facebook.com/rudkazydel)
Reposted fromirima irima viatulipanowa tulipanowa

April 09 2015

parrotsbeak
5939 415b 500
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent viabanshe banshe
parrotsbeak
2912 d151 500
Reposted fromveridiana veridiana viabanshe banshe

April 05 2015

parrotsbeak
7152 f806
Matt Bomer
Reposted bymatatjahu93 matatjahu93

April 03 2015

parrotsbeak

Szczepan Twardoch, wywiad Doroty Wodeckiej

Nienawidzę słowa ''samorealizacja''. To prosty i głupi wytrych, który ma ludziom pozwalać na słabość, na lenistwo i na egoizm. Jak słyszę to smutne pierdolenie o odnajdywaniu samego siebie, o tym, żeby postawić siebie na pierwszym miejscu, mieć odwagę bycia szczęśliwym, to mi się robi niedobrze. Zresztą tak mówią i mężczyźni, i kobiety. [...]

Słowa ''facet'' też nienawidzę. Wiem, że to absurdalne i irracjonalne, ale nienawidzę. Wzbudza we mnie skojarzenia z chłopakiem dziewczyny z ''Cosmopolitan''. Dziewczyny w ''Cosmo'' mają facetów, prawda? Te wszystkie teksty ''Jak sprawić, żeby twój facet nie oglądał się za innymi''. I to jest coś potwornego. Świat, który mnie przeraża i brzydzi. [...]

Bo to przecież są martwi ludzie. Wydrążeni, skorupki takie z chińskiego plastiku. Te wszystkie wypindrzone dupki podobne do siebie, jakby je w jednej fabryce robili, Warszawa, Kraków czy Poznań, korporacja, mieszkanko na strzeżonym osiedlu, pierdolony kotek i jego kuweta, bo na dzieci jeszcze ''się nie zdecydowały'', wydaje im się, że o wszystkim decydują, takie pewne siebie, samorealizacja, samodoskonalenie i inwestowanie w siebie, a do tego ci ich, kurwa, ''partnerzy'', bo to przecież nie chodzi o żaden romans, tylko właśnie ''partnerzy'', wykastrowane toto zupełnie, bo się baby własnej boją nawet bardziej niż szefa w robocie - czy oni w ogóle sypiają ze sobą?

Jak można sypiać z kimś, z kim zasady pożycia negocjuje się jak kontrakt? W tym jest tyle seksu co w umowie o dzieło. Jakby to spółka była, nie coś, co się dzieje między dwojgiem ludzi w łóżku i potem przy stole, i w życiu w ogóle. Przecież nawet licealne ''mój chłopak'' czy ''moja dziewczyna'' albo seryjny i niedokonany ''narzeczony'' jest lepszy od tego pierdolonego ''partnera'' czy ''partnerki'' rodem z kodeksu handlowego. I potem czarna rozpacz, jak te biedne laski patrzą nagle w lustro po czterdziestce, partner poszedł w cholerę razem z ich młodością, kotek zdechł, tylko kuweta zasrana została i nagle - przepraszam - gdzie się podziało nasze życie?

March 28 2015

parrotsbeak

Charles Bukowski "Faktotum"

Piłem, nie wychodząc nawet z łóżka, przez jakieś trzy czy cztery dni. Nie mogłem się przemóc, by wziąć do ręki gazetę z ofertami. Sama myśl o tym, że znowu znajdę się naprzeciw jakiegoś siedzącego za biurkiem faceta i będę mu musiał opowiadać, jak mi zależy na pracy, jakie mam nadzwyczajne kwalifikacje, była dla mnie nie do zniesienia. Powiem szczerze: byłem przerażony życiem, tym wszystkim, co człowiek zmuszony jest robić, tylko po to, by mieć na jakąś strawę, kąt i odzienie. Dlatego właśnie nie wstawałem z łóżka i piłem. Kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje ci nogę z gardła.

March 16 2015

9077 1fae 500

lucytwobows:

Florence and the Machine.

March 08 2015

parrotsbeak

M. Halber "Najgorszy człowiek na świecie"

XX wiek był wiekiem nerwic i histerii. XXI wiek jest wiekiem depresji i nałogów. Na każdym rogu czeka na Ciebie informacja o ludziach sukcesu. Kobiety o wyfotoszopowanych twarzach, równych białych zębach i blond włosach zrobiły karierę w korporacji i teraz polecają Ci wyborną opiekę medyczną. Musisz zdążyć odnieść sukces zawodowy, zdobyć wyższe wykształcenie, znaleźć idealnego partnera, założyć rodzinę, kupić mieszkanie, wychować dziecko, kupić samochód, założyć własną firmę,napisać książkę, zrealizować pomysł na bloga, grać w tenisa, interesować się polityką, interesować się polityką zagraniczną, wiedzieć, kto dostał Nobla z literatury, przeczytać to co napisał ten, który dostał Nobla z literatury, znać minimum jeden język obcy, znaleźć czas dla siebie, zrobić remont, oddychać, umyć kibel, pójść na te drugie studia, na które naprawdę chciałeś pójść, ale nie poszedłeś, bo teraz możesz, a szkoda życia. Musisz namalować te wszystkie obrazy, które chcesz namalować, napisać sztukę, zrobić sam łódź, nauczyć się jeździć na nartach, nauczyć się medytować, kupić nowe łóżko, nie martwić się komentarzem na fejsbuku, pójść do fryzjera, pojechać do Azji, zmienić pracę, zmienić żonę. A Ty zamiast tego siedzisz przed telewizorem. Wpierdalasz te czipsy i wafelki.

February 20 2015

parrotsbeak
3652 cf2b
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viabanshe banshe
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl